Skontaktuj się z nami: 573-398-859

Kto dołki kopie… omawiamy przyczyny oraz mamy dla Was kilka propozycji jak to ograniczyć

Mimo, że od jakiegoś już czasu mamy wiosnę, to pogoda raz dopisuje, a innym razem deszczowego  figla nam płata. Jednak z każdym dniem robi się coraz cieplej, więc jako właściciele psów posiadający własne ogrody chętnie w nich przebywamy. Jedni z nas wypoczywają, inni zaś uparcie pracują zajmując się rosnącą w nich roślinnością. No a co w tym czasie robi nasz pies?

Jeżeli nie masz czasu, bądź chęci zająć się posiadanym czworonogiem, to on w tym czasie, z całą pewnością znajdzie sobie odpowiednie dla swoich potrzeb zajęcie.

Gdy pies się nudzi, to do najpopularniejszych i ulubionych dyscyplin ogrodowych należą m.in. kopanie dołów, tuż za nim znajduje się wykopywanie posadzonych i mozolnie pielęgnowanych roślin. W czołówce warto też wymienić wydeptywanie ścieżek wzdłuż ogrodzenia oraz spryskiwanie iglaków psim moczem.

Dzisiaj skupimy się na bardzo popularnym temacie, jakim jest kopanie dołków w ogrodzie. Choć nie jest to regułą, to do najbardziej zatwardziałych kopaczy zaliczane są wszystkie rasy psów myśliwskich, w tym jamniki i mniejsze teriery. Z całą pewnością tak samo poskarżyć się mogą właściciele labradorów, border collie czy berneńskich psów pasterskich jak i innych ras.

Co jest powodem takiego zachowania się naszego pupila?

Tłumacząc to psie zachowanie, można pokusić się o klasyfikację ze względu na płeć kopacza. Ponieważ, suki najczęściej kopią doły przygotowując sobie legowisko, a zarazem schronienie dla szczeniaków, które w niedługim czasie powinny przyjść na świat. Innym powodem kopania, jest poszukiwanie chłodu, szczególnie w upalne dni. W tym przypadku płeć nie odgrywa już żadnej roli, bo robią to, tak samo suki jak i psy. Jeżeli wykopany dół znajduje się tuż przy ogrodzeniu, to najczęściej oznacza to, że Twój pies ma nieodpartą chęć poszukania sobie partnerki. W innym przypadku Twój pupil może zakopywać na lepsze czasy część jedzenia. Natomiast psy ras myśliwskich zaintrygowane zapachem gryzoni, są w stanie przekopać dosyć dużą powierzchnię ogrodu w poszukiwaniu swojej ofiary.

Jednak według wszelkich badań, głównym powodem kopania dołów przez nasze psy jest nuda i brak innych rozrywek. Jeżeli ich nie zapewniamy, to mamy duże szanse, że nasz pies zamieni się w „szalonego ogrodnika” wykopując lub podgryzając rododendrony (czy też inne cenne krzaki), przenosząc kamienie, obgryzając drewniane pergole, czy zwyczajnie kopiąc dołki. A wtedy pozostają nam łopata i grabie.

Poniżej mamy kilka propozycji, które w takiej sytuacji powinny pomóc. Najważniejszą z nich jest zaakceptować, że Twój pies jest pełnoprawnym członkiem rodziny. A to oznacza, że ma takie samo prawo do korzystania z ogrodu, jak i człowiek. Dlatego warto przygotować wydzielony, najlepiej ogrodzony teren, gdzie będzie mógł swobodnie kopać, nie narażając się swojemu opiekunowi. Możemy też w miejscu wykopanego dołka zakopać psu kość, dzięki temu powinien skupić on się na kopaniu w jednym miejscu, w poszukiwaniu nęcącego zapachu. Dobrym pomysłem jest rozrzucanie w ogrodzie gumowych, psich zabawek, których wnętrze wypełniamy ulubionymi smaczkami. Jednak jeżeli i to nie skutkuje, to pod nieobecność psa, w wykopanych przez niego dołkach zakopujemy jego własne odchody. Powinno to go zniechęcić do ponownego rozkopywania tych dołów.

Jest jeszcze jedna możliwość, a są nią długie spacery i zapewnienie psu jak największej ilości atrakcji. Z pewnością zmęczony pies, po powrocie do domu prędzej zapadnie w drzemkę, niż pobiegnie do ogrodu w poszukiwaniu obiektów, do przeprowadzenia kolejnego ataku.

KAŻDA PRZESYŁKA KURIERSKA JEST UBEZPIECZONA

Zwrot przesyłki do 14 dni

Darmowa dostawa od 250zł